Miejsca przeznaczenia wyjazdów turystycznych bywają przeróżne. Z każdego warto jest przywieźć pamiątkę, jednakże dobrze jest pamiętać, że nie wszystkie takie pamiątki są tolerowane przez służby celne. Wycieczki w przeróżne rejony świata, mogą kusić przywiezieniem do Polski, na przykład z Peru liścia koki lub z liberalnej Holandii, lizaka o niskiej zawartości marihuany. Nawet tak nieznaczne ilości substancji uzależniających, są traktowane przez celników, jako narkotyki i w takich sytuacjach mogą grozić niezwykle poważne konsekwencje, na które lepiej jest się nie narażać. Celników nie przekona fakt, że liście koki są całkowicie legalnym specyfikiem w Peru, z którego często i gęsto parzona jest herbata, specyficznie dla turystów, ani, że z tak małej ilości koki zawartej w takim liściu nie ma najmniejszej możliwości wytworzenia kokainy. Właściwie, z celnikami lepiej jest nie zadzierać, ponieważ w przypadku przepisów, które chronią, zawsze racja będzie po ich stronie. A konsekwencje mogą się okazać nie warte kłótni.
last minuteCopyright @ 2011