Wszyscy celnicy mają codziennie pełne ręce roboty. Każdego dnia pojawiają się wśród pasażerów przedmioty, których nie wolno wwozić do kraju, a turyści tłumaczą się, iż nie mieli o tym żadnego pojęcia i błagają urzędników, aby zatrzymać pamiątkę. Nieznajomość przepisów nie zwalnia z odpowiedzialności ich wykonywania, dotyczy to także osób wracających z wycieczki. Celnicy pracujący na polskim lotnisku Okęcie, w Warszawie, mówią, iż największą popularnością, wśród niedozwolonych przedmiotów, cieszą się kawałki rafy koralowej. Najczęściej przewożone są przez turystów przybywających z Egiptu, gdzie można takie pozbierać praktycznie na każdej plaży. Turyści ci nie wiedzą, iż przewiezienie kawałka rafy koralowej wymaga specjalnego zezwolenia, wydanego przez lokalne Ministerstwo Ochrony Środowiska, w porozumieniu z konwencją CITES. Bez tego zezwolenia absolutnie zabronione jest przewożenie tego typu pamiątek przez granicę. Chyba, że ich długość wynosi mniej niż trzy centymetry.
last minuteCopyright @ 2011